Drewniane gody.. Babińca

By | Styczeń 26, 2009

5lat_babicaCisza. Zaglądam codziennie na stronę Hufca. „Głucha północ południowego styczniowego słońca” – te słowa najlepiej oddają co tu się dzieje. Nic. Komendant nie chciałby, żeby znowu zrobiło się tu smutno. Co tu robić?  A co się robi, żeby tworzyć pięcioletnią historię swojej drużyny..? wystarczy trwać!

 

Czasem trzeba też coś napisać. Posłuchajcie..

„28.10.2005 – zbiorka o 17:30 pod Debem” to temat jednego z pierwszych postów na forum  7 ZKDSH „Babiniec”. Drużyna miała wtedy ponad 1,5 roku. A dokładnie 1 rok i 9 miesięcy. Kaczor się chyba trochę obawiał tego spotkania. Cztery miesiące nieobecności to spora przerwa w życiu drużyny. Świątka po zbiórce napisała „caly ♥ « BaBiNiEc » ♥ jest fajnyy :) i tak ma byc :P a co do musztry i naszego zachowana to napewno bedzie lepiej :D„.

Wtorek 24 stycznia 2006, Kaczor pisze:
Niedawno powrot, teraz znowu wyjazd – takie to zycie pokrecone, gdyby to zalezalo tylko ode mnie to uwierzcie mi ze nigdzie bym sie nie ruszal, ale jest jeszcze kilka czynnikow, ktore czasami nie pozostawiaja wyboru – a najlepsza odskacznia jest ucieczka. Wiem, latwo jest wyjechac – ktos pomysli, a ja mysle ze to wlasnie najtrudniejsza decyzja jaka mozna podjac.

Tylko Babiniec wie co się wtedy wydarzyło …baaaalony, chusty harcerskie, szok w trampkach…

22 luty 2006, Dzień Myśli Braterskiej, Zosia napisała:
…harcerstwo przede wszystkim i wszystkie jego wartoci, takie jak wlasnie Bóg Honor Ojczyzna, pomaganie innym jest tego o wiele wiecej i napisze jak sie nad tym porzadnie zastanowie ;)) Cała Zocha. Czekamy na ciąg dalszy..

Listopad 2007
Dziewczyny, nigdy nie watpilem w nikogo. Dajecie rade. Brak mi slow. Radosc, radosc, radosc. Zycie jest pelne niezapomnianych chwil i ta dzisiejsza zbiorka byla taka chwila, warta 16 godzinnej podrozy bez snu – napisał Kaczor po burzliwym poście dziewcząt. Trudne chwile zdarzają się widać nawet w najlepszej drużynie. Chociaż mam wrażenie, że zbiórka o której pisze Kaczor to była eksplozja radości.

Maj 17, 2008, Komendant relacjonuje:
UWAGA !!!!! Ludzie to dzieje sie naprawde. Babiniec zajal 1 miejsce na Festiwalu wspolnie z nie wiem kim. Boze jak one krzycza z radosci!!!! … Wielkie BRAWOOOOOOOOOOO dla BABINCAAAAAAAAA !!!!!!!!

Dlaczego zainteresowały mnie wybrane wpisy z forum? 27 stycznia nasze 5-te urodziny! przeczytałam dzisiaj na stronie. Pięć lat! Postanowiłam zagłębić się w historię drużyny. Zaczęłam od forum. Można tam prześledzić losy Babińca. Wzloty i upadki. Dla mnie „posty” to tylko wyjęte z kontekstu zdania. Hasła, za którymi kryją się babińcowe tajemnice, wspomnienia, smutki i radości. Żeby poczuć (i zrozumieć) to mocniej postanowiłam poszukać głębiej..  u Kaczora. Łukasz, dziś honorowy drużynowy Babińca, uchylił mi rąbka tajemnicy. Posłuchajcie..

W Hufcu Koronowo jedno jest pewne – nawet najlepsi harcerze mają przerwę i przestają się udzielać, skupieni na swoich sprawach, szkole, życiu osobistym, przytłoczeni zmianami głównie spowodowanymi przez szkołę średnią odstawiają Hufiec ZHP Koronowo na boczny tor i zapominają, że ktoś poświęcał dla nich wolny czas, aby uczyć przez zabawę, wychowywać, pomagać w problemach, wydobywać z charakterów to co najlepsze, bardzo często gdzieś głęboko zakopane, pozytywne cechy, talenty.

Tak było i z Kaczorem. Szkoła średnia kompletnie wycięła go z życia hufca na ładnych parę lat. Wcześniej Albatrosy, potem próba utworzenia drużyny w bydgoskim liceum, niestety zakończona niepowodzeniem. Kaczor zrobił sobie przerwę na pewien, bliżej nikomu nie znany czas. Sam chyba nawet nie wiedział, że prędzej czy później wróci i zamiesza w hufcu ze wzmożoną siłą.

Po latach Kaczor zaczął czynnie brać udział w życiu hufca. Ku jego zdziwieniu ze „starych” nie ostał się nikt poza Alkiem. Tak tak, było teraz tych starych dwóch. Olo i Łukasz.
Pewnego pięknego dnia, na zbióreczce w szkole podstawowej nr 2 w Koronowie Kaczor jak zwykle siedzi z boku i obserwuje nowe nabytki druha Komendanta. Kompletnie nowe twarze. Tak jakby to co było 3 lata temu zostało zabrane przez tornado a stare miejsca wypełnione nowymi biszkoptami.

Druh Komendant jak zwykle w fantastycznym stylu doznaje przebłysku i … oznajmia:

„Uwaga uwaga, a teraz najnowsze wieści z Hufca ZHP Koronowo. Powstała, właśnie w tej chwili, nowa drużyna „Babiniec” a drużynowym jest Kaczor. Do drużyny należą „Żaba, Świątka, Węgielka … „

Ekhm, że cooooo? Krzyczy Żaba. Wróóóóóćććć, jaka drużyna? Babiniec? Kto to jest Kaczor? Jak kto, kto to jest Kaczor, a kto to jest Żaba, Świątka, Węgielka?

Tak tym oto taktycznym zagraniem powstał Babiniec, drużyna, która utarła nosa Czupierzakom i Piorunowi nie raz jeden …
Drużyna, która dziś obchodzi swoje 5-te urodziny, drużyna która ma na swoim koncie sporo osiągnięć na skalę krajową. Drużyna, której logo powinna być gitara …

Łatwo nie było, dużo ciekawych charakterów, dużo tarcia między nimi, wiele wspólnego. Harcerski duch, podboje męskich serc, wygrane festiwale, pierwsze kompletne umundurowanie w drużynie, ilość harcerek z miesiąca na miesiąc rosła, dziś liczy ponad 20 osób.

Pięknie. Historia prawie kompletna, brakuje tylko jednego. Całość podsumuję słowami druha Komendanta:
- Klucz do sukcesu Babińca? Kierował nimi facet.. :)

Dziewczyny kochane!
Z okazji 5 urodzin Babińca z upoważnienia druha Komendanta, w imieniu Hufca Koronowo, składam Wam najlepsze życzenia. Trwajcie razem, wspierajce się, pamiętajcie że siła tkwi w drużynie. Życzymy Wam by wszystko co was otacza, jak i wy same, było dobre, piękne i prawdziwe.

a teraz mniej oficjalnie od mnie… miło patrzeć jak czerpiecie siłę z harcerstwa, życzę Wam mnóstwa sukcesów i nieśmiało zapytuję… co trzeba zrobić żeby zapisać się do drużyny? :)

CZUWAJ!

 

  • npzosia .

    No ładnie, a dzisiaj stuknęło nam dokładnie lat dziesięć. Czas leci jak zwariowany, zmieniają się miejsca, twarze i charaktery – dobrze, że niektóre rzeczy pozostają jednak na swoim miejscu i dają nam możliwość powrotu do korzeni – do hufca ZHP Koronowo :-)